Archiwum - Listopad, 2009

« Previous Entries Next Entries »

Artysta i jego galeria

środa, Listopad 11th, 2009

Nie można powiedzieć, że się wprosiłem. Chyba nie jest to „wpraszanie się”, kiedy tak poprowadzi się rozmowę, żeby rozmówca wreszcie sam cię zaprosił, prawda? Też tak myślę.

A może wielki obraz?

wtorek, Listopad 10th, 2009

Może wielki obraz?
Boże co za nuda. Już dawno tak nie było… nie ma co czytać, nie ma co pisać. Nigdy bym nie przypuszczał, że można mieć taką ochotę na pracowanie!

Surrealistyczna jesień

poniedziałek, Listopad 9th, 2009

Wyszedłem z domu na świeże powietrze. Wreszcie mamy jesień!

Po prostu surrealizm

poniedziałek, Listopad 9th, 2009

Zeszłej niedzieli, jak zresztą co tydzień, ja i moi rodzice wybraliśmy się do babci z wizytą. „Z wizytą”, właśnie tak się to ładnie nazywa, jakby nikt nie chciał się przyznać, że babcine obiady są po prostu najsmaczniejsze!

Zbrzydła sztuka

niedziela, Listopad 8th, 2009

Naprawdę tego nie rozumiem, dlaczego ludzie tak zawzięcie komentują działalność galerii sztuki. Sprzedaż sztuki, to przecież całkiem dochodowe zajęcie.

« Previous Entries Next Entries »