« Moja tkanina artystyczna! | Strona główna | Moje pastele … żegnajcie »

Surrealizm i mój kolega

Napisał Kolektor | Grudzień 21, 2009

O czym dzisiaj mówi sztuka, zapytał mnie mój twardo stąpający po ziemi kolega. Jego argumentacja przekonywała, że kiedyś, co może zrozumieć, ludzie zachwycali się pięknym obrazem bo nie było fotografii
80 Surrealizm i mój kolega malarstwo olejne Artyści malowali portrety, piękne widoki; obrazy coś opowiadały. Jak się to ma do dzisiejszych plam i kresek, bezsensownych i wydumanych tytułów dla bazgrołów? Moje tłumaczenie, że zatrzymał się jakieś 150 lat temu na niewiele się zdało. Malarstwo i inne sztuki wyzwoliły się z wielu ram, do zrozumienia sztuki trzeba znać szerokie konteksty- jak groch o ścianę. Dla niego bazgroły, to bazgroły, a pieniądze jakie przynosi sprzedaż obrazów tego pokroju, to ogromne nieporozumienie. Zabrakło mi sił, chociaż trochę się zdenerwowałam. Zaproponowałam, ze jeśli chce szybkiego kursu czytania dzisiejszej sztuki, to niestety się nie da, ale za tydzień galeria w Gdańsku otwiera świetną wystawę. Surrealizm to ciekawy punkt wyjścia do dalszych rozważań na temat tego, czym jest sztuka współczesna, więc zaproponowałam wspólną wyprawę. O dziwo, kolega zgodził się bez większych oporów. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać, ale już zacieram ręce. Ciekawa jestem co z tego wyniknie.

Podobne teksty:

Tematyka: malarstwo olejne | Brak komentarzy »

Stały link: Surrealizm i mój kolega

Komentarze