« Galeria ciotki Anki | Strona główna | Znajomość sztuki wśród Polaków »
Jeżdżąca galeria sztuki
Napisał Kolektor | Październik 29, 2009
Tomek ma kompletnego fioła na punkcie swojego samochodu. Nie chodzi tylko o parametry – jako mechanik z wykształcenia, ma przecież odpowiednią o tym wiedzę.
Chodzi mi raczej o to, że po wymianie co potrzebniejszych części na lepsze, umyślił sobie, że pozostałe muszą być chociaż ładne. Założył sobie świece ozdobne, a maskę i cześć dachu pokrywa grafika artystyczna. Chłopak zmienił się nie do poznania! Jego siostra śmieje się, że niedługo nawet podsufitkę zdobić mu będzie jakaś tkanina artystyczna, jednak Tomek zdaje się nie słuchać. Wydaje mi się, że ten samochód to jego oczko w głowie.

Wszystko byłoby super, bo to jeszcze niegroźne wariactwa – mówiliśmy sobie. Wczoraj usłyszeliśmy, że tego typu zapaleńców jest w kraju więcej. Tomasz zapytał, czy ktoś z nas nie ma ochoty się z nim wybrać do Trójmiasta. Wytłumaczył, że w sobotę odbywa się tam jakiś zlot fanów upiększania i ta jego jeżdżąca galeria sztuki ma spore szanse na nagrodę. Ciekawe co z tego wszystkiego wyjdzie, pomyślałem i zgodziłem się mu towarzyszyć. Może takie hobby to coś zupełnie normalnego, tylko to z nami jest coś nie tak… zobaczymy.
Nie wykluczone przecież, że sam złapię tego bakcyla.
A więc, kierunek Gdańsk!
Podobne teksty:
- Artystyczna randka
- Zniszczona tkanina
- Malarstwo to moja praca
- Lalki kolekcjonerskie
- Artysta z Gdańska i moja praca semestralna
Tematyka: Przygody ze sztuką | Brak komentarzy »
Stały link: Jeżdżąca galeria sztuki
Komentarze